Zaczynając od prostego „grzybobrania” albo „chińczyka”, poprzez wszelkie inne. Bardzo ważna wskazówka – dopasowuj gry do poziomu wieku dziecka. Jeśli ma cztery lata, to nie wyjdzie wam skomplikowana gra z milionem zwrotów akcji. Ale już proste: „ile wyrzucisz, tyle posuwasz się do przodu”, zda egzamin. Z czasem możesz dodawać różne warianty – np. pierwszy rusza ten, kto wyrzuci „szóstkę”. Ciekawy wybór gier planszowych znajdziesz pod tym linkiem
Małgorzata Krzyżanowska


