W tym roku zima dopisała. Śnieg po kolana, jest stosunkowo ciepło gdyż nie ma wielkiego mrozu. Zgodnie z powiedzeniem, że nie ma złej pogody- jest tylko złe ubranie przypomniałyśmy rodzicom o odpowiednim ubieraniu dzieci. Codziennie korzystamy ze świeżego powietrza a zwłaszcza, kiedy pada śnieg- gdyż wtedy jest najwięcej ozonu. W taki właśnie śnieżny dzień wybrały się starszaki z pięciolatkami na sanki. Na pobliskiej górce zabaw na sankach było co nie miara- jazda parami, w kuligu, nauka kierowania. Kto miał dosyć sanny to mógł ulepić gigantycznego bałwana lub zrobić orła na śniegu. Po powrocie każde dziecko powiesiło zmoczone ubrania na kaloryferach- nim przyszli rodzice wszystko było suchutkie. Głównym celem naszej eskapady na śnieg było: -wyzwalanie pozytywnych emocji podczas wspólnej zabawy, udało się nam to w stu procentach, najważniejsza pogoda nam dopisała mianowicie- POGODA DUCHA.


